NIEZWYKŁY DZIEŃ
Weronika obudziła się , zjadła śniadanie , ubrała , rozczesała swoje długie blond włosy i jak zawsze uśmiechnięta wyszła z domu.Mieszkała w pięknej i wielkiej willi.Jej tata był milionerem i z związku z tym często wyjeżdzał.Weronika miała w domu pełno służących.Człowiek bogaty odrazu kojaży nam się z człowiekiem który jest samolubny i wścibski.Ona była inna.Zawsze wesoła , miła , pogodna.Do tego piękna...Idealna.Nie miała chłopaka ponieważ czekała na tego jedynego.Nie na tego który zostawi ją po pięciu minutach i złamie jej serce.Szła i patrzyła na kolorowe liście spadające z drzew i czuła że w tym dniu wydaży się coś niezwykłego...Kiedy weszła do szkoły odrazu podbiegły do niej koleżanki.Jak codziennie głośno obgadywały Kamila.On stał kilka metrów od nich i ``ROZMAWIAŁ`` z kolegami.Jednak wcale ich nie słuchał.Patrzył tylko na Weronikę i codziennie tracił coraz więcej nadzieji że miałby u niej jakieś szanse.
-DZYYYYYŃ DZYYYŃ!!!!-dzwonek zadzwonił na lekcje
Potem kolejny na lekcje , na przerwe , lekcje , przerwe.....aż w końcu można było iść do domu.Weronika spojrzała na to samo drzewo i pomyślała.
JA WIEM ŻE DZISIAJ TA RZECZ SIĘ ZDARZY NIE WIEM JAKA ALE...SIĘ DOWIEM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz